Technikum nr 1
im. Hipolita Cegielskiego
III Liceum Ogólnokształcące
im. Hipolita Cegielskiego

Drodzy rodzice,

w czasie nauki zdalnej często trudno zmotywować dzieci do systematycznej nauki. Czasami warto skorzystać z porad jak zareagować w takiej sytuacji i im pomóc. Polecamy specjalny dla Państwa film i artykuł pegagoga szkolnego.

Motywowanie uczniów do nauki - poradnik dla rodziców - film

Motywowanie młodzieży  do nauki.

Wprowadzenie.

Myślę, że większość dorosłych zna –ze swoich doświadczeń rodzicielskich lub wspomnień rodzinnych dotyczących własnego dzieciństwa – sposób nakłaniania małego dziecka do zrobienia tego, na czym nam dla jego dobra i rozwoju zależy:  „za mamusię, za tatusia” (zjedz jeszcze  trochę kaszki), „dla mamy, dla taty” (zawiąż bucik, pozbieraj klocki) itp. Kiedy maluch zrobi to o co zabiegamy – bijemy mu brawo, okazujemy, że cieszymy się!

 W sprawie nauki młodszych dzieci jest tak samo – małe dzieci uczą się dla rodziców.  We wczesnych latach nauki  warto więc wspierać dziecko w jego wysiłku nauki poprzez nagradzanie i docenianie, zauważanie i chwalenie za naukę: rysunki, wierszyki, budowle, wyliczanki, samodzielne czynności codzienne – nawet jeśli jeszcze niezgrabnie czy niedokładnie wykonane.  Dziecko na to czeka  ! Chce usłyszeć i zobaczyć zadowolenie
 i zachwyt rodzica nad efektami jego pracy czyli..nad nim !

 Z biegiem lat i wraz rozwojem dziecka ten –zewnętrzny sposób motywowania powinien  stawać się coraz bardziej osobistym pragnieniem i satysfakcją dziecka, czyli wewnętrzną motywacją dziecka do nauki, do podejmowania różnych aktywności i działań.  Choć nie znika jednocześnie wcześniejsza potrzeba działania ze względu „na innych” i oczekiwania aprobaty czy  uznania –z zewnątrz. Zazwyczaj bowiem ludzkie motywacje w toku całego życia są złożone: wewnętrzne ( dobrze, żeby te dominowały)  i zewnętrzne (no cóż –ciągle nam zależy na opiniach innych, a i świat ma swoje wymagania, którym trzeba sprostać).

Mówiąc  o „motywowaniu młodzieży do nauki”  - co jest tematem tego referatu- należy zastanowić się: czy i co jeszcze teraz możemy (my, dorośli) zrobić, by młodemu człowiekowi  chciało się -chcieć uczyć. Lub, żeby bardziej się chciało – niż się chce dotąd …

Pomocne w pomaganiu nastolatkowi w budowie jego własnej motywacji do nauki może być po pierwsze -rozumienie ogólnych prawideł okresu dorastania (w którym on się znajduje) oraz  po drugie - rozpoznanie indywidualnych, osobistych i społecznych utrudnień na drodze  wykształcenia się solidnej motywacji wewnętrznej do nauki.

Zanim wymienię specyficzne cechy okresu dorastania mogące mieć wpływ na zmotywowanie wewnętrzne, należy wspomnieć, że utrudnienia w przebiegu tego procesu mogły pojawić się

już dotąd – w bardzo wczesnych okresach życia i  dotychczasowym rozwoju dziecka – dlatego należy je brać pod uwagę: analizować-rozważać a potem wspomagać i kształtować dziecko zawsze indywidualnie.

Oto niektóre wcześniejsze utrudnienia, jakie mogły wystąpić u dziecka na drodze budowania wewnętrznej motywacji do nauki:

  • uwarunkowania biologiczne (choroby, wady, specyfika intelektu, emocji, pobudliwości, osobowość, specyficzne trudności w nauce)
  •  warunki środowiskowe (rodzinne, szkolne, społeczne)
  • psychologiczne (doświadczenia- trudne przeżycia, traumy).

Aby pomóc małemu dziecku w uczeniu się ważne jest –poza oczywistym: poczuciem bezpieczeństwa i dawaniem miłości-  dokonać diagnozy trudności, podjąć leczenie lub terapię psychologiczną, umożliwić naukę dostosowaną do możliwości dziecka i ciągle wspierać! Pomocne będzie zwracanie uwagi na pozytywy –wskazywanie i skłanianie dziecka do zauważenia u samego siebie : możliwości, osiągnięć, nowo nauczonych rzeczy ( a nie ograniczeń i niepowodzeń!). Przydają się wtedy rozmowy, np.: „jak ci się udaje?”, „co dobrego udało się osiągnąć?”, „co nowego się nauczyłeś?”

Czasem warto zorganizować „nadrobienie zaległości” szkolnych. Nie zamęczając przy tym dziecka.

Nie zaleca się porównywać dzieci ani do siebie ani do innych dzieci ! A często rodzice chcą tak wzbudzić motywację – pokazują jak inni robią coś lepiej… „kruche” dziecko może to odebrać zupełnie inaczej… że nawet rodzic widzi, że „jestem gorszy”, „jest ze mnie niezadowolony”, może nawet „wolałby tamto dziecko”… a wtedy ono „ nie rośnie
a podupada na duchu”.

Kto więc ma jeszcze małe dzieci –niech się cieszy małymi sukcesami, talentami, pozytywnymi cechami swojego dziecka,  wszystkimi pozytywnymi ocenami a nie tylko „5” lub najlepiej „6”! To najlepsza recepta by wzmacniać motywację do nauki! A przy tym rośnie duma, wiara
w siebie, satysfakcja malucha i dobry grunt pod dalsze lata wysiłków w nauce (i życiu – ale on jeszcze o tym nie wie, i… na razie nie musi). Przecież trudności się pojawią – a wtedy najważniejsze będzie nie przestraszyć się- próbować, walczyć a więc przyda się wiara
w siebie!

Dorastanie.

A teraz wróćmy do starszych dzieci – do młodzieży i ich dorastania: cóż to jest za czas?  Arcyważny: upragniony  i przełomowy.  Niepokojący: niełatwy i niepewny.  To pierwsze młodzież wie. To drugie czuje. I właśnie ta złożoność
 i często niespójność między pragnieniami, rozumem/rozsądkiem a emocjami/uczuciami
i możliwościami powodują zmienność nastrojów, wahania w wyborach i decyzjach – zwlekanie, niemożność „zaczęcia” czegokolwiek, fantazjowanie zamiast działania, rozmarzenie, szalone pomysły-próbowanie rzeczy zakazanych, włóczenie się „po mieście”, ostre stawianie na swoim lub wbrew na przemian z powrotami do „bazy” (dom- rodzic), melancholia lub drażliwość, apatia, izolacja, nie wychodzenie z domu a nawet czasem lęki…

A do tego – nauka. Trochę jest tak jakby na domiar złego (!)- trzeba się w tej burzy jeszcze  uczyć ! (taka dygresja: próbowaliście Państwo się kiedyś uczyć-kiedy chwieją się posady waszego domu lub życia?)

Proszę więc spostrzec, że może być tak, że jakoś przedmioty humanistyczne: rozważanie filozoficzne, dylematy bohaterów lektur, za i przeciw- dyskusje pójść mogą młodzieży jako- tako lub dobrze.  Podobnie pewnie jest w domach –kręci się po domu filozof, dyskutant, omnibus – zna się lepiej na wszystkim…    Ale przedmioty ścisłe?! Gehenna: niezdolni do długiej koncentracji, pobudzeni (biologicznie i emocjonalnie – ot, zwyczajne hormony..) – dlatego tu może być gorzej. No i dodajmy do tego niezgrabność fizyczną (jakby awatary porosły, no albo ..nie dość urosły- i to też martwi a każdy chce się podobać! A konkurencja nie śpi – koledzy  już mają dziewczyny!).   

 Wiedzmy to wszystko !  

Oczywiście wyrażam się nieco humorystycznie, może z przerysowaniem cech tego okresu. Nie każdy młodzieniec i dziewczyna tak samo przeżywa okres dorastania – nie tak samo mocno, nieco spokojniej może, bez wielkiej burzy. Wtedy pewnie jest łatwiej się uczyć. Ale dylematy wewnętrzne, rozstawanie się z beztroską, dzieciństwem  powinno mieć miejsce gdy przed nimi odpowiedzialność, samodzielność, praca: zupełnie inny czas.

 I do niego trzeba się przygotować – między innymi  nauka szkolna do 18 roku życia temu służy.

Co robić.

 Jak przekonywać o tym młodzież? Argumentami i  przykładami - że  to ważny czas !

Podaję:  rośnie wiedza – z różnych dziedzin, rozwija się myślenie, osiągasz „fach” w ręku, uczysz się relacji międzyludzkich, pokonujesz stres, kłopoty, rozczarowania, walczysz o swoje – poprawiasz (oceny) swoją pozycję, pomagasz innym – robisz coś dla innych, stajesz się dojrzalszy –kierujesz sobą (emocjami, uczuciami), dokonujesz wyborów-zgodnie z przyjętym kodeksem a nie wg „zachcianek”, ćwiczysz siłę woli – mimo zmęczenia czy chwilowego zniechęcenia zbierasz się do nauki/pracy, kontrolujesz się i zachowujesz w sposób prawy
a przy tym – masz przyjaciół, szanujesz bliskich, umiesz się bawić bezpiecznie. Przyjaźnisz się, kochasz. Rozstajesz się czasami, zawodzisz (ty też), cierpisz –leczysz rany w zdrowy sposób,
 i znów z nadzieją wypatrujesz powodzenia.

Pewnie to jeszcze nie pełny obraz i nie wszystkie korzyści z przeżytego dobrze czasu jaki może dać szkoła i nauka. Ale – będziesz bardziej gotów iść dalej !

Czas szkoły i nauki to szkoła życia. Pokaż dziecku co  może osiągnąć w bliskiej i trochę dalszej przyszłości, wskaż powodzenie u znajomych, w rodzinie, po sąsiedzku.

Pokaż możliwości wokół, w kraju i na świecie. Nie krytykuj nadmiernie, nie narzekaj za dużo.

Również nie zaprzeczaj kłopotom –prawdą jest, że  bywa „pod górkę”,  nie jest łatwo niejednokrotnie, ale warto się starać, osiągać to, na czym ci zależy.

Co robić kiedy jednak coś idzie nie tak? A motywacji u nastolatka mało…..

Poniżej podaję kilka sytuacji problemowych, jakie zdarzają się młodzieży szkolnej, wraz
 z podpowiedziami – jak można wspomagać i wzmacniać siły wewnętrzne młodego człowieka, w tym- motywację do nauki.

Problem: „nie mogę się zebrać, nie mam siły” – łatwiej i chętniej młody człowiek zbierze  siły  kiedy będzie miał cel, warto razem z nim go poszukiwać – rozmawiać, wskazywać pod rozwagę, pokazać wartość, sens, zysk. Ważne, żeby ten cel był celem młodego człowieka – przez niego ustalony i obrany za swój; choć czasem mobilizacja sił „dla rodzica”, „dla dziewczyny” też jest dobrym początkiem rozpoczęcia działania. Potem trzeba młodemu człowiekowi  „kibicować”  w realizacji ! Może oglądaliście Państwo mecze transmitowane z..pustych stadionów z powodu obostrzeń epidemicznych….. czegoś brakowało prawda? Kibiców, atmosfery dopingowania-zagrzewania do walki ! Emocji, reakcji –braw i pomruku niezadowolenia… Żywego zaangażowania we wspólna sprawę!  Dobrze jest tak dopingować młodzież do nauki!

Rodzice mało zainteresowani, mniej przeżywający naukę dorastającego dziecka – bo „uczysz się już dla siebie”, „to już duży chłopak- jak sobie pościele tak się wyśpi” – oczekujący mało od swojej latorośli, „byle z klasy do klasy i bez problemów” - demotywują. Młody człowiek może odnieść wrażenie, że jest rodzicom  obojętne  jak on sobie poradzi, jak mu idzie, co osiągnie byle… go już  mieć „z głowy”.

Oczywiście rodzice z różnych życiowych powodów mogą poświęcać  mniej uwagi i czasu dorastającym dzieciom, warto jednak brać pod uwagę, że to właśnie jeszcze ciągle dorastające  dziecko a nie dorosły. I jeszcze –mimo rodzącej się niezależności, dystansu
 i samodzielności w wielu obszarach  - nas potrzebuje. Jeśli sami, z jakichś powodów nie możemy towarzyszyć nastolatkowi w jego zmaganiach z nauką, problemami, to  zadbajmy
o to, by ktoś  - inny  odpowiedzialny dorosły ważny dla dziecka -był mu wsparciem. 

Nastolatek chce być dla kogoś ważny –szuka uznania poza domem – to naturalne w dorastaniu.  Istnieje ryzyko, że jeśli nie uzyska tego  szkole – na polu wyników w nauce, akceptacji środowiska – szkolnej pozycji towarzyskiej to…  może wybrać środowisko
 i aktywności  społecznie nieakceptowane, ryzykowne lub doświadczać przykrych stanów, braku sił, niebezpiecznej rezygnacji z osiągania tego, co dla niego ważne.

Problem: „nic mnie nie interesuje” – czasowo tak może być…  proponuj i pokaż co może robić i bierz w tym udział; podejmij aktywność sam i razem z dzieckiem. Ale pozwól czasem nastolatkowi poleżeć, pobyć „na niczym” – wtedy też się coś (w nim) dzieje, może „coś rozgryza”, „sobie marzy” .

Problemy  uczuciowe –„sercowe”  - młody człowiek może mieć w tym obszarze różne trudności, np. „szukać kogoś” czyli oczekiwać, tęsknić, wypatrywać kogoś „do pary”, obawiać się niepowodzenia, krępować się w relacjach albo już przeżywać „nieudane związki”.  Mimo, iż niejeden dorosły zdziwi się na fakt „bycia w związku” 14-15-16 latka to jeśli tak on/ona właśnie się czuje to jest to dla niego/niej aktualnie i silnie przezywany związek (często bardziej dusz, ale nie tylko).

Co robić widząc takie dramaty uczuć czy dylematy?  Uszanować te uczucia, nie bagatelizować, nie obśmiewać.  Rozumieć, wysłuchać i rozmawiać – o uczuciach
i odpowiedzialności, uczeniu się przeżywania i  o pokonywaniu trudności
.

Problem:” alkohol/narkotyki” – jeżeli nastolatek pije alkohol lub używa narkotyków to stanowisko rodziców powinno być jednoznaczne: nie godzimy się na to. Nie wolno tolerować imprezowania nastolatka z alkoholem, samowolnych wyjść na „party” i powrotów do domu pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Należy ustalić zasady obowiązujące nastolatków w tej kwestii i wymagać ich respektowania.  Np. rodzic wie gdzie, z kim i do której godziny jest dziecko, pod czyim nadzorem (warto porozmawiać z rodzicami –organizatorami prywatki), ustala się rodzaj (sposób) powrotu dziecka do domu (dobrze jest odbierać  samemu a jeśli nie to – czekać w domu na powrót, przywitać dziecko w momencie powrotu do domu, ocenić stan-wywiązanie się z umowy o nieużywaniu substancji, przyglądać się dziecku, zapytać jak się udało spotkanie.

Stwierdzając używanie alkoholu lub narkotyków u dziecka – jeśli jego stan bardzo cię

 niepokoi  zgłoś się/wezwij  konsultację lekarską.

  W następnej kolejności (np. nazajutrz)  – spokojnie i rzeczowo porozmawiaj: dlaczego to robi? Dlaczego pije alkohol czy bierze narkotyki mimo, iż obowiązuje go zakaz (rodzicielski i prawny). Spróbujcie dojść  przyczyny – celu używania substancji.  Pokaż ryzyka, skutki, omów swoje oczekiwania względem dziecka. Zapewnij zdecydowanie, że nie pozwolisz, żeby się narażał i niszczył. Alkohol jest dla dorosłych (gdy sprawniej jest metabolizowany, w niewielkich ilościach nie zaburza stanu fizycznego i psychicznego, mniejsze jest ryzyko uzależnienia).  Powtarzające się alkoholowe/narkotyczne sytuacje  nastolatka - omów ze specjalistami. Nie bój się, nie zwlekaj – czas gra tu na niekorzyść,  działaj zdecydowanie.

Sex – nadmierna aktywność i  zainteresowanie nastolatek zdominowany, nadmiernie zaprzątnięty sprawami sexu często sam odczuwa z tego tytułu poważne trudności, czasem ujawnia to zaufanym osobom, często jednak ukrywa.  Bywa również całkiem inaczej – nastolatek nie dopuszcza do siebie swojej seksualności, ogarniają go lęki, przeżywa „katusze” na jakiekolwiek sygnały pobudzenia lub „podrywania” – jest silnie speszony, niepewny
a nawet wrogi w sytuacjach  ewentualnej bliskości.  Seksualność to naturalna i ważna sfera życia człowieka, w dorastaniu również i ona się jeszcze kształtuje. Kiedy jest źródłem problemów i trudności – należy się tym zająć: polecam w pierwszej kolejności konsultację psychologiczną.

!! Jeśli nastolatek zdecyduje się ujawnić Tobie fakt bycia molestowanym seksualnie – zawsze traktuj to poważnie, nie mów, że „chyba żartujesz” albo „co ty wymyślasz”,  otocz opieką, sprawdź – dojdź prawdy - zaangażuj fachowców (po uzgodnieniu z młodym człowiekiem); jeśli ta przemoc jeszcze trwa –zadbaj o bezpieczeństwo dziecka,  zgłoś odpowiednim służbom, wymagaj  maksymalnej możliwej  dyskrecji (w trakcie sprawy to chroni dziecko –i tak już przejęte). Sami (rodzice/rodzic) też mogą potrzebować wsparcia psychologicznego – zgłoś się po pomoc.

Trauma – śmierć kogoś bliskiego, ciężki wypadek – śmierć w najbliższej rodzinie lub przyjaciela, wypadek kogoś ważnego lub własny… to dla młodego człowieka może pierwszy raz w życiu doświadczana najcięższa strata, a w niej …bezradność, krzywda, lęk. Uporanie się z takimi doświadczeniami i uczuciami wymaga czasu  a nawet wsparcia psychologicznego lub leczenia. W takim trudnym okresie nastolatek (a i dorosły) „nie ma głowy” do nauki, pracy… Z drugiej strony – podjęcie codziennych obowiązków: nauki i pracy pozwala „odetchnąć” od przeżyć, z czasem wrócić do większej równowagi.  Ważne, żeby być obok, towarzyszyć, wysłuchać, rozumieć. Udać się  do specjalisty kiedy stan dziecka niepokoi.

Ubóstwo  - czasem brak finansów w rodzinie, czasem nastolatek nie ma ich „dla siebie” i jest to jego problem, ponieważ tak wielu kolegów jest „przy kasie”: bogaci, szpanują, czuja moc
 i władzę !  Kto nie ma - może pomyśleć, że to właśnie pieniądze stanowią o sensie i wartości życia…  Dla części ludzi posiadanie – to wartość najwyższa.

Jeśli tym zamartwia się Państwa syn/córka to warto podkreślić, że szkoła nie jest do areną chwalenia się kasą , tu liczy się wiedza i umiejętności, człowiek i jego rozwój  a nie gadżety i szpan!

Przesyłam tych kilka stron myśli – o wspomaganiu młodzieży w nauce – możliwe, że Państwu znanych, a w takim razie  jeszcze raz nazwanych, przypomnianych.

Z pozdrowieniami

 i życzeniami  wytrwałości we wspomaganiu swoich nastolatków w tym jakże szczególnym czasie epidemii i nauki zdalnej…..

Bernadeta Moczarska – Korbanek

CKZiU Złotów

© 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone. Projekt i realizacja: OPTeam S.A.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.

Zapisano